Habemus papam

Data: 03.06.2025 r., godz. 22.00    Liczba odwiedzających: 252
Papież Leon XIV

Z życia Kościoła

Habemus papam

7 i 8 maja wzrok katolików na całym świecie utkwiony był w najważniejszym wówczas kominie na świecie – kominie zainstalowanym na czas konklawe na dachu Kaplicy Sykstyńskiej. Gdy wydobył się z niego biały dym, jeszcze pilniej wpatrywaliśmy się w loggię nad wejściem do Bazyliki świętego Piotra. Stanął nim wówczas Leon XIV, nowy następca świętego Piotra. Chciałbym podzielić się refleksją na cztery tematy, które najbardziej zwróciły moją uwagę w słowach, które skierował do nas papież w pierwszych chwilach swojego pontyfikatu.

Pokój

Widać, że papież Leon bardzo świadomie przygotował swoją wypowiedź, która zdaje się być manifestem, mową programową jego pontyfikatu. Aż siedmiokrotnie użył słowa pokój, w tym trzykrotnie na początku i dwukrotnie pod koniec – w ten sposób spiął swoje przemówienie klamrą pokoju. W czasach rozłamów, wojen, które w wielu miejscach na świecie trwały bezustannie, a do tych, które cieszyły się ich brakiem, zaczynają powracać, powiększającej się nienawiści między ludźmi bardzo nam tego pokoju potrzeba. Widać, że jest to problem niezwykle ważny dla ojca świętego, który pozdrowieniem „Pokój niech będzie z wami wszystkimi” rozpoczął swój pontyfikat.

O jakim pokoju mówił papież? Przede wszystkim o pokoju pochodzącym od Zmartwychwstałego Chrystusa, „Boga, który kocha wszystkich bezwarunkowo”. O takim, który będzie absolutnie powszechny – od serca każdego pojedynczego człowieka do wszystkich ludzi na całej ziemi. Taki pokój sprawia, że ludzie porzucają broń, jest „pokorny i trwały”. Nieodłącznym elementem jego jest jedność z Bogiem i z ludźmi, której temat również poruszył ojciec święty. Takiego pokoju nie ma, więc stoi przed nami zadanie: „być Kościołem synodalnym, Kościołem, który idzie, Kościołem, który zawsze szuka pokoju, zawsze szuka miłości, zawsze stara się być blisko, zwłaszcza wobec tych, którzy cierpią”. Jest ono trudne, stąd papież Leon i wszyscy zgromadzeni zwrócili się z modlitwą do Maryi, kochającej Matki Kościoła.

Biskupstwo

Papież jest biskupem Rzymu, ale jego posługa biskupia dotyczy również całego świata. Rys biskupstwa, jaki przyświeca mu przyświeca, Leon XIV wskazał już w pozdrowieniu, powołując się na Chrystusa, Dobrego Pasterza, który oddaje życie za owce. Chrystus jest pierwszy. Za Jego przykładem podążają Jego uczniowie – chrześcijanie. Pewne specyficzne naśladownictwo charakteryzuje powołanie kapłańskie, w tym jeszcze bardziej szczególne – biskupie. W nim najbardziej widoczne jest budowanie mostów – stąd stosowanie do biskupów, a szczególnie do papieża, łacińskiego tytułu pontifex, czyli kapłan, ale dosłownie – budujący mosty.

Chciałbym również zwrócić uwagę na Augustynowy rys biskupstwa, jaki podkreślił Leon XIV: „Jestem synem św. Augustyna, augustianinem, który powiedział: «Z wami jestem chrześcijaninem, a dla was biskupem»”. Myślę, że warto odnieść je do nieco dłuższego fragmentu innej homilii Doktora łaski:

„My zaś, których Pan w swej dobroci, nie dzięki naszym zasługom postawił na miejscu zobowiązującym do złożenia trudnego rachunku, powinniśmy jasno rozróżnić dwie sprawy: jedno, że jesteśmy chrześcijanami, drugie, że jesteśmy pasterzami. To, że jesteśmy chrześcijanami, dotyczy nas samych; że zaś jesteśmy pasterzami, odnosi się do was. Jako chrześcijanie mamy zabiegać o własne zbawienie, jako pasterze powinniśmy troszczyć się wyłącznie o wasze dobro. […] jako chrześcijanie, mamy zdać Bogu rachunek z własnego życia; ale ponadto jesteśmy pasterzami i dlatego będziemy składać rachunek również z naszego pasterzowania”.

To przekonanie, że biskup zbawia się jedynie z powierzonymi mu wiernymi, że stanowią razem Kościół Chrystusa i że powołanie do pasterzowania jest niezasłużone, jest obecne nie tylko w rozważanej tutaj wypowiedzi ojca świętego Leona, ale właściwie każdej z jego pierwszych na stolicy Piotrowej homilii. Z niego zrodziło się pozdrowienie diecezji Chiclayo, której biskupem był Robert Prevost.

Papież Franciszek

Leon XIV wspomniał również swojego bezpośredniego poprzednika oraz jego ostatnie błogosławieństwo urbi et orbi. Część myśli, które poruszyłem wyżej, ale również tych, których nie udało mi się tutaj zmieścić, były rozważaniem tej ostatniej publicznej wypowiedzi papieża Franciszka. Wybrzmiały tematy, które były dla niego szczególnie ważne: synodalność, dialog, pokój, troska o ubogich i cierpiących, powszechna miłość Boga, Jego troska o ludzi, wzajemna pomoc, misjonarstwo, jedność i wiele innych.

Wielkanoc

Nie bez znaczenia dla Leona XIV miała data. Zwrócił uwagę na to, że ostatnie błogosławieństwo papieża Franciszka odbyło się w Wielkanoc. Ten szczególny dzień przypomina nam najdobitniej o miłości Chrystusa – „świat potrzebuje jego światła. Ludzkość potrzebuje Go jako mostu, który prowadzi do Boga i Jego miłości”. Również wybór papieża Leona dokonał się w okresie Wielkanocy. Dlatego ojciec święty podkreślił, że pozdrowienie, którym rozpoczął swój pontyfikat, było tym samym, którym Zmartwychwstały powitał uczniów: „Pokój niech będzie z wami wszystkimi”.

Autor: Maciej Przybysz