Modlitwa ma moc

Data: 05.04.2026 r., godz. 09.00    Liczba odwiedzających: 55
Koronka do Bożego Miłosierdzia

Modlitwa ma moc. Kilka słów na temat Koronki do Bożego Miłosierdzia

Tydzień po Świętach Wielkanocnych będziemy obchodzić w Kościele święto Miłosierdzia Bożego. Warto zatem już wcześniej przygotować się do niego i przypomnieć sobie dzieje modlitwy, która ma głęboki związek z tym świętem. Mowa o Koronce do Bożego Miłosierdzia. Uczynienie kilku rozważań na ten temat jest tym bardziej zasadne, że właśnie w tym roku przypada 95 rocznica objawień siostry Faustyny.

Geneza Koronki silnie wiąże się z objawieniem, które miało miejsce 13 września 1935 roku w Wilnie. Młoda Helena Kowalska, czyli siostra Faustyna posługująca w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, doświadczyła wizji, w której zobaczyła anioła, wykonawcę Bożego gniewu, który miał dotknąć ziemię. Poruszona zaczęła modlić się za światem, aby uprosić u Boga łaskę przebaczenia dla ludu. Jej modlitwa jednak nie przynosiła skutku. Wówczas Jezus Chrystus podyktował Faustynie inną modlitwę i nakazał ją odmawiać. W swoim dzienniczku, który regularnie prowadziła, wielokrotnie jeszcze wspominała: „Widziałam gniew Boży ciążący nad Polską”. Zobaczyła także ból Jezusa Chrystusa i usłyszała Jego słowa. W styczniu 1938 roku zanotowała: „Skarżył mi się Jezus, jak bardzo Go boli niewierność dusz wybranych”, a następnie przytoczyła usłyszane słowa Pana: „(…) rani moje serce ich nieufność po upadku. Gdyby nie zaznali dobroci mojego serca, mniej by mnie to bolało”. W kolejnych dniach znów usłyszała skargi Jezusa: „Za dobrodziejstwa otrzymuję niewdzięczność; za miłość otrzymuję zapomnienie i obojętność. Serce moje tego znieść nie może”. Następnego dnia siostra ponownie doświadczyła widzenia. Pan Jezus prosił, aby zachęcała innych do jej odmawiania: „Wszystkim duszom, które uwielbiać będą to moje miłosierdzie i szerzyć jego cześć, zachęcając inne dusze do ufności w moje miłosierdzie – dusze te w godzinę śmierci nie doznają przerażenia”.

Jeżeli z ufnością będziemy modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia, możemy otrzymać od Pana Boga wszystko to, o co prosimy, jeśli tylko jest to zgodne z Jego wolą. Tu się kryje rzecz niezmiernie istotna, o której często sami zapominamy. Pan Bóg może spełnić nasze prośby, które wznosimy ku Niemu, jeżeli będą zgodne z Jego zamierzeniami i planami wobec nas. On przecież najlepiej wie, co jest dla nas dobre. Bóg dał nam również obietnicę uzyskania łask i wiecznego zbawienia oraz obietnicę dla umierających, bo odmawiana przed śmiercią koronka może uśmierzyć gniew Boży i dać konającemu łaskę spokojnej śmierci: „Gdy tę koronkę przy konających odmawiać będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny”. Tu jest kolejna rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę. Człowiek, który stoi na granicy życia i śmierci, usilnie potrzebuje właśnie naszej modlitwy. Bo czy na łożu śmierci będzie w stanie sam się modlić? W takiej chwili to my możemy modlić się o łaskę zbawienia i spokojną śmierć dla odchodzącej osoby. Jezus Chrystus zapowiedział także, że Ci, którzy odwrócili się od Boga, a zaczną odmawiać tę modlitwę, doznają łaski nawrócenia: „Zatwardziali grzesznicy, gdy ją odmawiać będą, napełnię duszę ich spokojem, a godzina śmierci ich będzie szczęśliwa”.

Koronka do Bożego Miłosierdzia to szczególna modlitwa nie tylko ze względu na to, że ma moc wypraszania dla nas Bożego Miłosierdzia. Zmęczonym daje łaskę wytchnienia, cierpiącym łaskę ukojenia. Smutnym i wątpiącym łaskę radości, konającym łaskę spotkania z miłosiernym Ojcem i łaskę życia wiecznego, grzesznikom łaskę nawrócenia. Modlitwa ta jest wyrazem Bożej miłości i troski o nas. Bo, pomimo że ciągle zawodzimy, stale w swoim pośpiechu zapominamy o tym, co w naszym życiu jest naprawdę ważne – On daje nam ratunek. Codziennie o godzinie piętnastej w wielu mediach nadawana jest Koronka do Bożego Miłosierdzia. Ta godzina nazywana jest Godziną Miłosierdzia, dlatego właśnie wtedy warto zanurzyć się w tej modlitwie. Jeżeli nie pozwalają nam na to obowiązki, módlmy się o innej porze dnia. Ważne, by znaleźć parę minut na jej odmówienie.

O Godzinie Miłosierdzia ze strony Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia

„Często w praktyce i publikacjach powtarza się opinię, że o trzeciej po południu trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i że Koronka odmawiana o tej porze ma szczególną moc. Takie myślenie wynika z nieznajomości nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę i być może z potrzeby korzystania z gotowej formuły modlitewnej. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia jest osobną formą kultu Miłosierdzia Bożego, z którą Jezus związał określoną obietnicę i sposoby jej praktykowania. Nigdzie nie powiedział, że w tej Godzinie trzeba odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Oczywiście, że o trzeciej możemy odmawiać Koronkę, tak jak o każdej innej godzinie dnia i nocy, ale wtedy nie praktykujemy modlitwy w Godzinie Miłosierdzia (tylko odmawiamy Koronkę). Koronka do Miłosierdzia Bożego nie może być bowiem modlitwą w Godzinie Miłosierdzia, gdyż jest skierowana do Boga Ojca (Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci…), a modlitwa w Godzinie Miłosierdzia ma być skierowana wprost do Jezusa.”

(Źródło: www.faustyna.pl/zmbm/godzina-milosierdzia/)

Autor: Alicja Boruc