Ekologia w duchu ascezy
Bardzo często słyszymy o potrzebie troski o środowisko. Aktywiści różnych organizacji proekologicznych dopuszczają się czasem aktów wandalizmu i czynów utrudniających innym obywatelom codzienność – chcąc jednak zwrócić uwagę na ten problem, jedynie szkodzą sprawie przez swoje metody. Jednocześnie tzw. bogata Północ w ostatnich dekadach doświadcza niespotykanej w historii wszechobecności przyjemności, powszechności oczekiwania natychmiastowej gratyfikacji (często w dobrach materialnych) i niczym nieskrępowanego konsumpcjonizmu. To „przestępstwo” części świata zapewnia jej rozkosz, ale przez to, że ostatecznie cały świat jest połączony różnymi drogami zależności, skutki negatywne rozprzestrzeniają się po całym globie. W tej sytuacji oczywistym zachowaniem proekologicznym jest przyjęcie postawy ascetycznej. Ta, oprócz indywidualnego dążenia do doskonałości, będzie nas prowadzić do nieeksploatowania środowiska naturalnego ponad miarę.
Nadużywanie środowiska naturalnego wynika z zaburzenia porządku, jaki ma miejsce po grzechu pierworodnym. Człowiek w ten sposób po raz kolejny uzurpuje sobie pozycję boską (por. Rdz 2, 5) – tego, który nie musi przed nikim odpowiadać, który decyduje o losie wszystkiego, co pod nim. Zamiast roli współpracownika dobrego Stwórcy, rości sobie rolę władcy, stając się tyranem dla stworzenia (por. CA 37), w wielu miejscach świata obojętny na szkody oddaje się przyjemnościom i konsumpcji (CIV 51). Częścią tego stworzenia jest również inny człowiek, który też jest powszechnie wykorzystywany do pomnażania bogactwa bez szacunku dla niego jako stworzenia, ale również jako osoby. W odpowiedzi na to św. Jan Paweł II pisał o społecznej ekologii (CA 38), którą również, a może nawet przede wszystkim, należy się kierować, aby nie przeciwstawić się zamysłowi Stwórcy. Papież Benedykt XVI z kolei zwracał uwagę na wykorzystywanie krajów uboższych, które są wyzyskiwane z bogactw naturalnych, w wyniku czego nie stać ich na zapewnienie sobie optymalnych źródeł energii (CIV 49).
Problem ekologiczny możemy sprowadzić do pytania o władzę – czy człowiek ma władzę, czy mu wolno korzystać z dóbr materialnych pozyskiwanych ze środowiska w dowolny sposób? A jeśli nie, to jaką zasadą należy się kierować?
Człowiek otrzymał świat w zarząd od samego Stwórcy (Rdz 1, 28). Jako stworzony na Jego podobieństwo (Rdz 1, 26n) swoją władzę powinien pełnić na wzór Boży – na wzór, więc odnosząc się do wyższego od siebie Boga. Dlatego potrzebna jest skuteczna zmiana mentalności i stylu życia (CIV 51). Skoro człowiek występuje przeciwko Bożemu panowaniu i sam chce spełniać swoje pragnienia bez oglądania się na koszt, który ponosi środowisko i inni ludzie, odpowiedzią, która pozwoli przełamać ten kryzys, może być tylko pokora – wbrew pysze, która gna człowieka do bezmyślnej pogoni za spełnianiem zachcianek zachłannej i spętanej grzechem woli. Pokora w wymiarze materialnym realizuje się przez umiarkowanie, a dla tych, którzy chcą osiągnąć większą doskonałość – ubóstwo. Stąd nasze myśli biegną ku największemu mistrzowi ubóstwa zachodniego chrześcijaństwa – św. Franciszkowi z Asyżu.
Z jego życia możemy odczytać właściwą kolejność, która pomoże nam ułożyć nasze działania: Bóg, człowiek, natura. Najpierw więc uznać zależność od Boga, a więc oddać szacunek Stwórcy, potem w duchu służby zadbać o dobro człowieka, o godne warunki życia i pracy („społeczna ekologia”), a na końcu (chociaż to też jest bardzo ważne) troszczyć się o środowisko naturalne, które zostało nam dane jako dar Boga. Potrzeby człowieka wyprzedzają troskę o środowisko o tyle, o ile rzeczywiście są potrzebami. Nie godzi się w takim razie używać dóbr tego świata dla „hołdowania ciału” (Ga 5,13), a jedynie do zaspokajania potrzeb. To właśnie jest umiarkowaniem, do którego jesteśmy zobowiązani wobec danej nam przez Boga natury, a które jest niezwykle pomocne do doskonalenia się w duchu ascezy. W duszy bowiem jest w nas najpełniejszy obraz Boży. Stąd pełne człowieczeństwo znajdziemy rezygnując z popędów ciała, dążąc za wskazaniami rozumu. Wtedy naszymi skarbami będą szlifowane w nas cnoty, których nikt nam odebrać nie może.
Dobrami, których sobie oszczędzamy, należy się dzielić z tymi, którzy ich nie mają – dlatego papież Benedykt XVI pisał, że „istnieje pilna moralna konieczność odnowienia solidarności”, postulując powinność krajów bogatszych zmniejszenia zapotrzebowania energetycznego i wsparcia w tym temacie krajów biedniejszych, w świadomości „konsekwencji, które zostaną przerzucone na przyszłe pokolenia” (CIV 49). Wybrzmiewa tu przekonanie wielkiego teologa, że świat został dany wszystkim ludziom wszystkich czasów.
Oprócz wymiaru troski o środowisko, w którym mieszkamy, a będą mieszkać nasi potomni, wymiaru samodoskonalenia przez ascezę oraz solidarności z uboższymi troska o ekologię może być przedłużeniem modlitwy dziękczynnej za dar stworzenia. Teksty liturgiczne wyrażają harmonię między człowiekiem a przyrodą – dary chleba i wina pochodzą ze stworzenia i pracy człowieka, które na co dzień karmią nasze życie biologiczne, a stają się pokarmem i napojem duchowym, dzięki którym mamy życie wieczne. Dzieło zbawcze Chrystusa, opisywane i rzeczywiście przeżywane przez nas w liturgii, miało na celu odnowienie całego stworzenia tak, jak było nim usprawiedliwienie człowieka. Przez czyn rozwijamy to, co wyznajemy w tekstach liturgicznych. Duży nacisk na dziękczynienie Stwórcy kładzie również liturgia wschodnia, więc może to być także pole do działań ekumenicznych – myśli papieża Franciszka i patriarchy Konstantynopola Bartłomieja były w tym temacie niezwykle zgodne.
Podsumowując jednym (chociaż złożonym) zdaniem: świat jest człowiekowi dany i zadany przez Stwórcę, którego człowiek ma czcić i któremu dziękować (liturgia), uznawać Jego pierwszeństwo i szanować Jego dary (wiara), odmawiając sobie tego, co niepotrzebne (asceza), dzięki czemu będzie się doskonalił (miłość do siebie) i co może wykorzystać do służby i obdarowywania potrzebujących oraz zapewnienia przyszłym pokoleniom świata, który sam otrzymał bez żadnych zasług (miłość bliźniego).
Źródła: Pismo Święte; Jan Paweł II, Centesimus Annus (CA); Benedykt XVI, Caritas in veritate (CIV); Św. Augustyn, O Trójcy Świętej; Marek Aureliusz, Rozmyślania; Seneka, O niezłomności mędrca; Magdalena Rybicka-Ławniczak, „Ekologia jako Eucharystia” – ekumeniczne spojrzenie na teologię stworzenia; Innocenty Kiełbasiewicz OFM, „Ekologia” św. Franciszka z Asyżu; Jakub Młynarski, Liturgia eucharystyczna jako środek edukacji ekologicznej.