Ekologia w duchu ascezy

Data: 05.04.2026 r., godz. 08.45    Liczba odwiedzających: 43
Porządek Stwórcy

Ekologia w duchu ascezy

Bardzo często słyszymy o potrzebie troski o środowisko. Aktywiści różnych organizacji proekologicznych dopuszczają się czasem aktów wandalizmu i czynów utrudniających innym obywatelom codzienność – chcąc jednak zwrócić uwagę na ten problem, jedynie szkodzą sprawie przez swoje metody. Jednocześnie tzw. bogata Północ w ostatnich dekadach doświadcza niespotykanej w historii wszechobecności przyjemności, powszechności oczekiwania natychmiastowej gratyfikacji (często w dobrach materialnych) i niczym nieskrępowanego konsumpcjonizmu. To „przestępstwo” części świata zapewnia jej rozkosz, ale przez to, że ostatecznie cały świat jest połączony różnymi drogami zależności, skutki negatywne rozprzestrzeniają się po całym globie. W tej sytuacji oczywistym zachowaniem proekologicznym jest przyjęcie postawy ascetycznej. Ta, oprócz indywidualnego dążenia do doskonałości, będzie nas prowadzić do nieeksploatowania środowiska naturalnego ponad miarę.

Tatry.JPG (127 KB)

Nadużywanie środowiska naturalnego wynika z zaburzenia porządku, jaki ma miejsce po grzechu pierworodnym. Człowiek w ten sposób po raz kolejny uzurpuje sobie pozycję boską (por. Rdz 2, 5) – tego, który nie musi przed nikim odpowiadać, który decyduje o losie wszystkiego, co pod nim. Zamiast roli współpracownika dobrego Stwórcy, rości sobie rolę władcy, stając się tyranem dla stworzenia (por. CA 37), w wielu miejscach świata obojętny na szkody oddaje się przyjemnościom i konsumpcji (CIV 51). Częścią tego stworzenia jest również inny człowiek, który też jest powszechnie wykorzystywany do pomnażania bogactwa bez szacunku dla niego jako stworzenia, ale również jako osoby. W odpowiedzi na to św. Jan Paweł II pisał o społecznej ekologii (CA 38), którą również, a może nawet przede wszystkim, należy się kierować, aby nie przeciwstawić się zamysłowi Stwórcy. Papież Benedykt XVI z kolei zwracał uwagę na wykorzystywanie krajów uboższych, które są wyzyskiwane z bogactw naturalnych, w wyniku czego nie stać ich na zapewnienie sobie optymalnych źródeł energii (CIV 49).

Problem ekologiczny możemy sprowadzić do pytania o władzę – czy człowiek ma władzę, czy mu wolno korzystać z dóbr materialnych pozyskiwanych ze środowiska w dowolny sposób? A jeśli nie, to jaką zasadą należy się kierować?

Człowiek otrzymał świat w zarząd od samego Stwórcy (Rdz 1, 28). Jako stworzony na Jego podobieństwo (Rdz 1, 26n) swoją władzę powinien pełnić na wzór Boży – na wzór, więc odnosząc się do wyższego od siebie Boga. Dlatego potrzebna jest skuteczna zmiana mentalności i stylu życia (CIV 51). Skoro człowiek występuje przeciwko Bożemu panowaniu i sam chce spełniać swoje pragnienia bez oglądania się na koszt, który ponosi środowisko i inni ludzie, odpowiedzią, która pozwoli przełamać ten kryzys, może być tylko pokora – wbrew pysze, która gna człowieka do bezmyślnej pogoni za spełnianiem zachcianek zachłannej i spętanej grzechem woli. Pokora w wymiarze materialnym realizuje się przez umiarkowanie, a dla tych, którzy chcą osiągnąć większą doskonałość – ubóstwo. Stąd nasze myśli biegną ku największemu mistrzowi ubóstwa zachodniego chrześcijaństwa – św. Franciszkowi z Asyżu.

Z jego życia możemy odczytać właściwą kolejność, która pomoże nam ułożyć nasze działania: Bóg, człowiek, natura. Najpierw więc uznać zależność od Boga, a więc oddać szacunek Stwórcy, potem w duchu służby zadbać o dobro człowieka, o godne warunki życia i pracy („społeczna ekologia”), a na końcu (chociaż to też jest bardzo ważne) troszczyć się o środowisko naturalne, które zostało nam dane jako dar Boga. Potrzeby człowieka wyprzedzają troskę o środowisko o tyle, o ile rzeczywiście są potrzebami. Nie godzi się w takim razie używać dóbr tego świata dla „hołdowania ciału” (Ga 5,13), a jedynie do zaspokajania potrzeb. To właśnie jest umiarkowaniem, do którego jesteśmy zobowiązani wobec danej nam przez Boga natury, a które jest niezwykle pomocne do doskonalenia się w duchu ascezy. W duszy bowiem jest w nas najpełniejszy obraz Boży. Stąd pełne człowieczeństwo znajdziemy rezygnując z popędów ciała, dążąc za wskazaniami rozumu. Wtedy naszymi skarbami będą szlifowane w nas cnoty, których nikt nam odebrać nie może.

Dobrami, których sobie oszczędzamy, należy się dzielić z tymi, którzy ich nie mają – dlatego papież Benedykt XVI pisał, że „istnieje pilna moralna konieczność odnowienia solidarności”, postulując powinność krajów bogatszych zmniejszenia zapotrzebowania energetycznego i wsparcia w tym temacie krajów biedniejszych, w świadomości „konsekwencji, które zostaną przerzucone na przyszłe pokolenia” (CIV 49). Wybrzmiewa tu przekonanie wielkiego teologa, że świat został dany wszystkim ludziom wszystkich czasów.

Oprócz wymiaru troski o środowisko, w którym mieszkamy, a będą mieszkać nasi potomni, wymiaru samodoskonalenia przez ascezę oraz solidarności z uboższymi troska o ekologię może być przedłużeniem modlitwy dziękczynnej za dar stworzenia. Teksty liturgiczne wyrażają harmonię między człowiekiem a przyrodą – dary chleba i wina pochodzą ze stworzenia i pracy człowieka, które na co dzień karmią nasze życie biologiczne, a stają się pokarmem i napojem duchowym, dzięki którym mamy życie wieczne. Dzieło zbawcze Chrystusa, opisywane i rzeczywiście przeżywane przez nas w liturgii, miało na celu odnowienie całego stworzenia tak, jak było nim usprawiedliwienie człowieka. Przez czyn rozwijamy to, co wyznajemy w tekstach liturgicznych. Duży nacisk na dziękczynienie Stwórcy kładzie również liturgia wschodnia, więc może to być także pole do działań ekumenicznych – myśli papieża Franciszka i patriarchy Konstantynopola Bartłomieja były w tym temacie niezwykle zgodne.

Podsumowując jednym (chociaż złożonym) zdaniem: świat jest człowiekowi dany i zadany przez Stwórcę, którego człowiek ma czcić i któremu dziękować (liturgia), uznawać Jego pierwszeństwo i szanować Jego dary (wiara), odmawiając sobie tego, co niepotrzebne (asceza), dzięki czemu będzie się doskonalił (miłość do siebie) i co może wykorzystać do służby i obdarowywania potrzebujących oraz zapewnienia przyszłym pokoleniom świata, który sam otrzymał bez żadnych zasług (miłość bliźniego).

Źródła: Pismo Święte; Jan Paweł II, Centesimus Annus (CA); Benedykt XVI, Caritas in veritate (CIV); Św. Augustyn, O Trójcy Świętej; Marek Aureliusz, Rozmyślania; Seneka, O niezłomności mędrca; Magdalena Rybicka-Ławniczak, „Ekologia jako Eucharystia” – ekumeniczne spojrzenie na teologię stworzenia; Innocenty Kiełbasiewicz OFM, „Ekologia” św. Franciszka z Asyżu; Jakub Młynarski, Liturgia eucharystyczna jako środek edukacji ekologicznej.

Autor: Maciej Przybysz